Sunday, September 2, 2018

Wakacyjny haul

Hej! 
          W tym poście pokażę Wam co przywiozłam sobie z wakacji z Grecji i z Włoch. Wszystko "testuję" już od tygodnia/dwóch i póki co, większość mogę polecić.
Buziak!


 



 O tym kremie słyszałam bardzo dużo dobrego. Niestety w temacie kosmetyków jestem zielona. W Sephorze dowiedziałam się, że istnieją dwie formuły - kremowa i żelowa. Kremową polecają do cery suchej, natomiast żelową dla osób z tłustą. Stosuję go od tygodnia i szczerze polecam.


O matowych pomadkach od Hudy słyszał chyba każdy! Jakiś rok temu był na nie niesamowity szał wśród beauty blogerek. Rzeczywiście - mają piękne kolorki i super wyglądają na ustach. Zastanawiałam się tylko między kolorkami BOMBSHELL i GIRLFRIEND, niestety ten drugi był wyprzedany. Wielką zaletą jest zapach i posmak, chyba wanilia. Minus, który chciałabym zaznaczyć to nietrwałość. Po wypiciu chociażby wody ze szklanki już nie ma pomadki na ustach (pijąc piwo z butelki pozostaje nienaruszona).


Słyszałam, że to "idealna" czerwień. Rzeczywiście - na ustach wygląda cudownie. To jeden z tych odcieni przy których zęby wyglądają na zimno-białe. Dodatkowo, bardzo ładnie się zmywa. Zdarzyło mi się raz zasnąć w makijażu i właśnie wtedy miałam ją na ustach. Następnego dnia pozostała nierozmazana.


Ostatnio bardzo polubiłam błyszczyki. Ten z Fenty Beauty wygląda cudownie na ustach. Bardzo fajnie prezentuje się też w połączeniu z pomadką Hudy, którą pokazałam wyżej.


Lubię kosmetyki od Kiko. Są niedrogie, wydajne, nie testują na zwierzętach i większość jest dobrej jakości. Ten "podkład w pudrze" to jeden z moich ulubionych. Bardzo nie lubię tracić czasu na malowanie.




Od dawna chciałam kupić taką czerwoną szminkę. Russian Red to klasyk.


Do wyżej pokazanej szminki dokupiłam konturówkę w odcieniu Cherry. Super się komponują.


Kostium kąpielowy o który dostawałam od Was dużo pytań. Zakupiłam go na wyprzedażach Oysho w Atenach.



Bardzo lubię kupować torebki. Spodobał mi się jej krój i cena.


Chokery z muszelek to hit tych wakacji. Bardzo fajnie się prezentuje jako dodatek do stylizacji.



Ta opaska to bestseller dla turystów w Grecji. Można ją nosić na dwa sposoby. Lubię takie pierdoły.



Biżuteria, którą tworzył lokalny sprzedawca w Atenach. Bardzo lubię takie "rękodzieło".



Mam już jeden stanik tego kroju od CK. Jest super wygodny, polecam.




Piszcie co podoba się Wam najbardziej! Jeśli macie jakieś pytania - śmiało :)
Continue reading

Tuesday, July 31, 2018

Moje ulubione kosmetyki na lato

          Zauważyłam, że dużym zainteresowaniem cieszą się u mnie posty beauty. Bardzo często dostaję w wiadomościach prywatnych pytania odnośnie kosmetyków, których używam lub propozycje nagrania vloga z makijażem. Zazwyczaj podkreślam, iż nie jestem specjalistką w tej dziedzinie, jednakże nie widzę nic złego w podzieleniu się z Wami kosmetykami, które się u mnie sprawdziły.
Po przeprowadzeniu małej ankiety na moim instagramie postanowiłam, że tym razem pokażę Wam coś na lato. Może znajdziecie tutaj coś dla siebie.
Buziak!


 Kosmetyki Yves Rocher polecam nie tylko na lato. Nie wysuszają skóry, zawierają około 97%   składników pochodzenia naturalnego oraz pięknie pachną. W wakacje wybieram te o zapachu kokosa, natomiast jesienią i zimą preferuję zapach migdałów. Na zdjęciu żel pod prysznic i balsam.
Zapomniałam wykonać zdjęcia, ale z tej firmy bardzo polecam również peelingi do twarzy. Świetnie pozbywają się martwego naskórka oraz wpływają na produkcję sebum (zmniejsza się).

 Jestem wielką fanką Victoria's Secret od gimnazjum albo nawet podstawówki! Uwielbiam oglądać ich pokazy, które zawsze są wielkim wydarzeniem. Ten perfumowany spray do bielizny o zapachu Bombshell dostałam w prezencie od mamy na 19 urodziny. Świetnie nadaje się również do spryskania kostiumu kąpielowego.

 Olejek z błyszczącymi drobinkami to letni hit od dłuższego czasu, jednak dopiero niedawno odkryłam ten. Pięknie się mieni w słońcu, nie "natłuszcza" skóry i pozostawia bardzo ładny zapach. Idealny na wakacje!

 Niedawno Mac wypuścił fixy o różnych zapachach. Wybrałam różany. Bardzo fajna opcja, ponieważ średnio przepadałam za bezzapachowymi lub wręcz chemicznymi fixami. Używam go przed nałożeniem makijażu jak i po. Czasami stosuję tylko połączenie fix + krem nawilżający + baza matująca + puder matujący.

 Krem matujący z Maca, polecałam go nie raz. Posiadam wersję mini, ponieważ bardziej opłaca się zakup dwóch małych, niż jednego dużego. Ma za zadanie nawilżyć i zmatowić skórę, w każdym razie zmniejszyć (lub spowolnić) przetłuszczanie się twarzy.

 Brokat do ciała w wersji sypkiej. Uwielbiam go używać nie tylko w wakacje. Został zakupiony w Douglasie x lat temu, dostałam go na gwiazdkę (już nawet nie pamiętam kiedy).

 W wakacje najczęściej odpuszczam sobie "mocny" makijaż, jednak czasami używam mascary. Liczy się dla mnie, aby po godzinie nie wyglądać jak "panda". Ostatnio odkryłam ten tusz i mimo iż nie mam nigdzie informacji o jego wodoodporności - sprawdza się niesamowicie. Najlepszy jaki miałam do tej pory, bije na głowę Marca Jacobsa i Maca.
Continue reading

Saturday, July 28, 2018

Nice for what

Hej!
Tym razem mam dla Was wszystkie obrobione zdjęcia z sesji z Moniką (INSTAGRAM). Makijaż do sesji wykonała Paula (FACEBOOK | INSTAGRAM). Mam nadzieję, że przypadną Wam do gustu.
Buziaki
















 
Continue reading

Tuesday, July 10, 2018

Moje ulubione aplikacje do obrabiania zdjęć

Hej! Już dawno obiecałam Wam ten post i od tamtego czasu ciągle dostaję wiadomości prywatne z pytaniami "kiedy??", oto jest! Nie wiem, czy coś takiego Was usatysfakcjonuje, ponieważ podam tylko aplikacje. Nie jestem grafikiem, nie znam "zasad" poprawnej obróbki zdjęć, mam tylko jedną - zdjęcie "po" musi mi się podobać. Wszystko co publikuję na instagramie obrabiam sama (chyba, że byłam na sesji z fotografem, który nie chce, aby bezcześcić jego pracę nieprofesjonalną obróbką). Zdjęcia z @kita.fo obrabiała Monika, nie maczałam w nich palców, natomiast do efektu pracy z @panhomar na instagramie dodałam dużo ciepła, oryginalne, obrobione przez Szymona opublikuję na blogu za jakiś czas. Przejdźmy do głównego tematu, moje ulubione aplikacje.

1. LIGHTROOM
To apka,  od której ZAWSZE zaczynam obróbkę. Dostrajam kolory, przycinam kadry, wyostrzam. Zazwyczaj zwiększam kontrast, dodaję światło, zmniejszam cienie... bla bla. Poniżej zdjęcie przed i po obróbce w LIGHTROOMie.




2. VSCO
Zawsze pytacie o zdjęcia z nałożonym filtrem A4. Dodaję dużo ciepła i obniżam światło. Ostatnio zaczęłam również używać innego filtru, który nadaje "złoty blask" skórze. Niestety nie wiem, czy jest jeszcze dostępny lub darmowy - wyczaiłam go na jakiejś promocji. Czasami VSCO jest ostatnią apką, w której obrabiam, zależy od zdjęcia.



3. FACETUNE 2
Ta aplikacja potrafi uratować buzię! Ukradłam ją Klaudii Owczarek. Wygładza twarz, dzięki czemu można pozbyć się niedoskonałości, dodaje "glow" lub efekt rozmazania w tle. Osobiście bardzo lubię ozdabiać zdjęcia rozszczepieniem fali świetlnej na składowe o różnej długości, czyt. malutkimi "tęczami".



4.  UNFOLD
To aplikacja, której używam od niedawna. Dodaję w niej ramki, o które bardzo często pytacie - FF1. Kosztowały około 10zł.




5. INSTASIZE 
Tutaj "nakładam" na siebie zdjęcia. Łączę ze sobą dwa lub trzy. PS Wszystkie tła do "kolaży" są mojego autorstwa, nie pobieram ich z internetu, co najwyżej sama wrzucam.


Jeśli ciągle będziecie mieć jakieś pytania odnośnie moich zdjęć - cały czas możecie je zadawać priv.
Buziaki!


Continue reading

Thursday, March 29, 2018

Beauty faves

       W ostatnim czasie przeprowadziłam na insta story ankietę odnośnie "posta beauty". Większość zaznaczyła, że nie jest to zły pomysł. Na samym początku chciałabym podkreślić, iż nie interesuję się za bardzo kosmetykami i za dużo w tym kierunku nie robię. Myślę, że jestem niezłą szczęściarą, ponieważ mam naturalnie ciemne brwi i nie muszę ich rano malować. Czasami widzę na ulicy dziewczyny z krzywo wymalowanymi kreskami nad oczami i szczerze mówiąc jestem pewna, że sama nie robiłabym lepszych. Chociaż chyba wolałabym hennę, właśnie taką możliwość miałabym przy wizycie w Laboratorium Brwi (facebook | instagram) przy klasycznej regulacji, z której obecnie korzystam (+ rzęsy 1:1, o które mam często pytania). Koniec paplaniny, czas wrócić do głównego tematu.
       Jestem strasznym leniem, jeśli chodzi o poranne malowanie. Można powiedzieć, że ostatnio wręcz tego unikam. Po pierwsze - wolę pospać pół godziny dłużej, po drugie - kończy mi się płyn do demakijażu i jakoś ciągle zapominam dokupić. 
Nie jestem jakaś kreatywna lub utalentowana w tej dziedzinie. Zdecydowanie wolę być malowana przez kogoś. Lubię wydawać pieniądze na kosmetyki (w sumie to na wszystko, he), ale zarazem jestem straszną „złotówą”. Jeśli mam być szczera, w mojej „kolekcji” nie znajdziecie nic specjalnego. Kosmetyki zebrane w tym poście to moje obecnie ulubione i sprawdzone, pod każdym zdjęciem napiszę króciutki opis.
Buziak 

 Korektor NYX PROFESSIONAL MAKEUP GOTCHA COVERED - kupiłam go podczas wakacji w Lizbonie. Szukałam czegoś dobrze kryjącego, nie zawiodłam się. Jak dla mnie za ciężki pod oczy, ale idealnie kryje niedoskonałości. Szczerze polecam.

 Korektor Rimmel Wake Me Up - korektor, który używam pod oczy. Jest lekki i bardzo fajnie rozświetla. "Łagodzi" moje sińce pod oczami po nieprzespanej nocy. Kupiłam go przez przypadek, ale sprawdza się super.

 Baza do makijażu L’Oréal Paris Infallible Mattifying - matuje i rzeczywiście sprawia, że podkład utrzymuje się dłużej.

Paleta cieni do oczu TOO FACED Sweet Peach - dostałam ją na osiemnaste urodziny od jednej z przyjaciółek. Jak wspominałam na początku - nie znam się na kosmetykach. W różnych opiniach wyczytałam, że jest bardzo słaba, pigmentacja i kolory, wszystko na "nie". Jednak zważywszy na to, iż jestem niedoświadczona - podoba mi się. Po zdjęciu chyba widać jakie kolory są moimi ulubionymi. LUSCIOUS, NECTAR, JUST PEACHY i BELLINI - jeśli ktoś zna jakieś pojedyncze cienie, które mogłyby służyć jako zamienniki, proszę napiszcie mi na priv.

 MARC JACOBS BEAUTY Mascara O!Mega Lash Blacquer - bardzo fajna maskara. Szczerze przyznam, że wcześniej nie miałam lepszej. Jedyny minus to ciężkie zmywanie.

 Puder Bourjois Healthy Balance 53 - nakładam go tylko w dni "bez makijażu", kiedy nie chcę się świecić jak żarówka. Niestety matuje na mniej niż 10h, ale i tak jest jednym z lepszych, jakie używałam. Myślę, że jest dobry dla cery tłustej, takiej jak moja.

 Les Delices Silky Lip Balm Doyglas - balsam który dostałam od jednej z moich przyjaciółek na zeszłoroczne święta. Bardzo dobry dla moich ust. Nadaje delikatny czerwony odcień.

Szminka L'oreal x Balmain 647 Urban Safari - jak dla mnie idealny nudziak. Długo szukałam czegoś w tym odcieniu. Uwielbiam takie beżowe kolory.

Błyszczyk Too Faced Lip Injection Extrême - kupiłam miniaturkę, w razie gdyby nie sprawdzał się za dobrze. Teraz trochę żałuję, ponieważ to najlepszy błyszczyk jaki kiedykolwiek miałam. Rzeczywiście powiększa usta. Towarzyszy mu uczucie pieczenia, które dla niektórych może być niekomfortowe, ja akurat lubię produkty tego typu. Jego największy minus to zapach, bardzo mnie drażni. Ps Ten zapach nie pasuje tylko mi, przyjaciółki mówią, że pięknie pachnie.
Continue reading